Blog naukowy z Gliwic. Zdobądź wiedzę z języków obcych, nauki pływania...

Czy Pomoc w pisaniu prac licencjackich jest dochodowym zajęciem

Odkąd w mojej okolicy ludzie dowiedzieli się o tym, że Pomoc w pisaniu prac licencjackich to mój sposób na życie, wciąż jestem pytany o wiele kwestii z tym związanych. Szczerze mówiąc mam już serdecznie dosyć zaspokajania ciekawości tych wszystkich osób, więc napiszę tutaj wszystko to co teoretycznie inni chcieliby wiedzieć jeżeli chodzi o pisanie takich prac. Jakby co to będę w to miejsce odsyłał każdego ciekawskiego i w końcu będę mógł powiedzieć, że mam święty spokój. Wiem, że wyczuwalna jest w tym tekście moja niechęć do tych ludzi, ale nie jest tak do końca, po prostu dzisiaj zaczepiło mnie na ulicy kilku znajomych z czasów szkolnych, którym ktoś powiedział jak zarabiam na chleb i chcieli wiedzieć jak to wygląda od kuchni. W sumie to powinienem im podziękować, bo gdyby nie oni nie wpadłbym na pomysł sporządzenia tego artykułu, który jakby nie patrzeć sprawi, że oni się ode mnie odczepią. Pierwsze prace licencjackie, w jakich że tak powiem maczałem palce miały miejsce na piątym roku studiów, czyli w okresie, w jakim pisałem swoją magisterkę. Nie chciało mi się wtedy strasznie chodzić do normalnej pracy i ogłaszałem się w internecie jako korepetytor z języka polskiego. Zgłaszali się do mnie licealiści i na nich zarabiałem na czynsz, ale prawdziwa kasa zaczęła wpadać w momencie gdy Pomoc w pisaniu prac licencjackich ruszyła u mnie tak na poważnie. Gdy pomogłem jednemu studentowi, on powiedział swojemu koledze i on także się do mnie odezwał. Wywołało to rekcję łańcuchową, dzięki której pracuję w takim charakterze po dziś dzień.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.