Blog naukowy z Gliwic. Zdobądź wiedzę z języków obcych, nauki pływania...

JAK ZDAĆ EGZAMIN CZ. III

Jeśli studiując podręcznik, wyobrażałeś sobie, że profesor zadaje ci właśnie pytanie z tego, co przed chwilą przeczytałeś, i „w duchu” sobie na nie odpowiadałeś, jeśli dobrze odpowiadałeś na pytania zadawane ci przez kolegę, jeśli wiesz, że nie masz słabego punktu, to twoje zdenerwowanie jest stosunkowo mniejsze.

Inna rzecz, że lekko przyśpieszone bicie serca jest nieuchronne. I nic w tym złego. W ten sposób właśnie organizm przygotowuje się do „walki”. Niezbyt duże podniecenie powoduje obfitszy dopływ krwi (a więc i tlenu) do mięśni i do mózgu, a zatem może usprawnić wszelkiego typu działanie.

Ciekawe, że gdy termin egzaminu jest odległy, to skłonni jesteśmy przeceniać swe możliwości, a gdy jest blisko, zaczyna się nam wydawać, że nic nie umiemy. W krytycznych momentach warto sobie uświadomić, że nawet u najsurowszych profesorów najtrudniejszych przedmiotów większość egzaminów wypada pomyślnie.

A na samym egzaminie przede wszystkim nie kręć, nie zgaduj, nie bujaj. Egzaminujący nie jest głupszy od ciebie, na’ pewno ma więcej doświadczenia, sam zdawał egzaminy, miał dość okazji, aby poznać różne „taktyki” niedouczonych i bardzo łatwo odróżni rzetelną odpowiedź od wymigiwania się. To drugie niczego nie uratuje, może tylko rzucić cień na twój charakter.

Nie bujaj, ale jeśli cokolwiek wiesz, to nie siedź niemy jak pień, zaciskając usta w głuchej rozpaczy. Jest nadzieja, że gdy raz „ruszysz”, to przypomnisz sobie więcej, niż się spodziewałeś.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.